Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. 11 Listopada 17/19, 03-446 Warszawa

e-mail: zzwp@op.pl

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Rachunek Bankowy Zarządu Głównego: 45 1240 6104 1111 0000 4784 5055

Aktualności

KIEDY TO WRESZCIE SKOŃCZY SIĘ …

„Język ma nas odróżniać od zwierząt, niektórzy jednak przez to, co mówią pokazują jakimi są bydlakami”  (J. Nestroy)

Kiedy to wreszcie skończy się. Po raz kolejny został obrażony oficer Wojska Polskiego. Jeszcze do niedawna polskich żołnierzy obrażał Prezydent Stanów Zjednoczonych. 

Dzisiaj to jest 1 marca 2026 r., w Radomiu, został poniżony w obecności podwładnych dowódca garnizonu. Kto to zrobił? Odpowiadam - poseł Marek Suski, co wyraził słowami: „[…] czy pan jest polskim oficerem, czy przedstawicielem junty Tuska i Czarzastego?”. 

Zamiast czcić pamięć Żołnierzy Wyklętych, ten zabiera polityczny głos. Tak najlepiej, bo żołnierz stoi na baczność i nic nie może mu zrobić. „Szanowny pan” już dawno zapomniał, że wojsko jest apolityczne, chociaż zawsze podkreślał jakimi on i jego środowisko są patriotami, jak bardzo są za polskim mundurem. Czy to jest ten plemnik, który zwyciężył w wyścigu o życie? Czy nam brakuje lepszych zwycięzców?

Kiedy skończy się era Misiewiczów, Maciarewiczów, Suskich i im podobnych? Czy państwo polskie może dać radę takim wystąpieniom? Jak można pozwolić na to, żeby człowiek bez wyższego wykształcenia zadawał oficerowi (dobrze wykształconemu) takie pytania? 

Najgorsze jest to, że znieważył oficera przy żołnierzach, mieszkańcach miasta, i wreszcie przy ludziach, którzy w dobrych intencjach przybyli, żeby oddać cześć zmarłym i pomordowanym żołnierzom. Wymawiając nazwisko oficera i wliczając żołnierza do „junty” zhańbił jego honor i uczynił to w obecności sztandaru wojskowego, a może nawet w obecności jego najbliższej rodziny. 

Udział wojskowej asysty honorowej stanowi przecież ważny element oprawy ceremonialnej każdej uroczystości. Ma także na celu nadanie im odpowiedniej rangi oraz podniosłego charakteru. Gdzie się podziały normy moralne, gdzie została pogrzebana etyka, w końcu co z obyczajowością?

Przez osiem lat byłem zastępcą dowódcy garnizonu Gdynia. Wraz z przedstawicielami różnych organizacji partyjnych i społecznych braliśmy udział w wielu uroczystościach patriotycznych, okolicznościowych i państwowych. Podobne zdarzenie nigdy nie miało miejsca. Zawsze marynarze, ich wyszkolenie, musztry paradne brały górę nad podziałami politycznymi i zawsze były nagradzane gromkimi brawami. 

Czyli co, człowiek przyszedł, ale nie zabrał kultury? Czy stanowisko posła upoważnia do takiego zachowania? Przecież ów pan złożył ślubowanie poselskie, które wyraził słowami: „[…] Ślubuję uroczyście jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej”. Gdzie to wszystko jest?   

Czy zawsze i każdemu trzeba przypominać, że my żołnierze służymy narodowi umacniając jego demokratyczną państwowość? Przecież to my, żołnierze, jesteśmy reprezentantami i rzecznikami interesów państwa. W chwili wojennej potrzeby mamy obowiązek pierwsi stanąć w obliczu wroga i podjąć z nim walkę, nie szczędząc krwi ani życia. Nie chcemy być obrażani i napiętnowani. Dodam tylko, że wojny (zewnętrzne i wewnętrzne) nie są dziełem żołnierzy. One są wywoływane przez polityków, a zadaniem polityków jest zabezpieczenie narzędzi do ich prowadzenia. Oto cała prawda. 

Chcę przypomnieć w tym miejscu jeszcze jedną prawdę, którą sprecyzuję słowami: „[…] polityk to nie zawód”. To są tylko ludzie wybrani przez naród do sprawowania funkcji politycznych. Im szybciej to zrozumieją, tym będzie bezpieczniej dla kraju. Chyba kapelusz pana posła powoduje ciasnotę w głowie, ale za to przestronność w gębie. Trzeba położyć kres takim zachowaniom. 

Już dawno temu M. Twain pisał, że: „[…]  Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości”. Niestety, głupotę można dziedziczyć, za to mądrość trzeba nabywać. Powyżej opisane zdarzenie jest tego dobitnym przykładem, a przez swoje zachowanie wspomniany wyżej poseł znalazł się w gronie tych, którzy wiele mogliby się nauczyć od zwierząt, nawet ludzkich zachowań. Wtórował jemu B. Show, który mówił, że: „[…] Im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej kocha zwierzęta”. Na potwierdzenie tych słów przytoczę jeden z aforyzmów A. Majewskiego: „[…] Daj człowiekowi koryto, a momentalnie zamieni się w świnię”.

Jak już wcześniej pisałem, wiem, co to znaczy prowadzenie uroczystości z udziałem wojskowej asysty honorowej. Wiem ile trzeba poświęcić czasu na przygotowanie do wystąpienia zespołowego i oprócz tego artykułu nie mogę nic więcej zrobić. 

Jako członek Stowarzyszenia Misji Pokojowych ONZ, oddział w Gdyni staję w obronie dowódcy garnizonu Radom i na zakończenie przytoczę słowa Jana Kochanowskiego: „[…] A jeśli komu droga otwarta do nieba, Tym, co służą ojczyźnie. Wątpić nie potrzeba, Że co im zazdrość ujmie, Bóg nagradzać będzie”. 

Z marynarskimi pozdrowieniami: kmdr rez. dr Kazimierz PULKOWSKI

 

« Powrót do listy