Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Kącik artystów i hobbystów

Stanisława Bylica - poetka

Już od najmłodszych lat pisanie wierszy było moim sposobem na spędzenie wolnego czasu, sposobem na ucieczkę od rzeczywistości i chwilami zapomnienia.
    Obecnie przebywam na emeryturze i każdą wolną chwilę staram się spędzić efektywnie, wykorzystując ją jak najpełniej.
    Piszę wiersze o różnej tematyce: inspirowane wspomnieniami, o Bieszczadach, ekologiczne, o myślistwie, moralności, duchowości, miłości, o tematyce wojskowej, gdyż podziwiam żołnierzy oddanych Ojczyźnie i służących jej wiernie.
   Mam nadzieję, iż może ktoś czytając moje utwory odnajdzie sens swojego istnienia, a także pozytywnie nastawi się do życia.


                                                                         Mieczysław  KOWAL

 

Stanisława Bylica
Wiersze o wojsku



ŻOŁNIERZ TRIUMFUJĄCY

Jesteś jak skała
Masz w sobie wielką moc
Siłę ducha, wzrok skupiony
Uczucie radości

Trwaj i służ mądrze i dzielnie
Hołdy odbieraj, szkolenie udoskonalaj
Innych chwal, trudności znoś
Przebrnij przez troski i burze

Epopeją bądź
Zapisz na kartach historii
Gdzie bywałeś,
Jak wojowałeś
Ile, w służbie mocy i siły
Zdobyłeś

POWRÓT

Powracajcie do ojczyzny
Dzielni żołnierze
Oddani sercem i duchem
Waleczni rycerze

Jesteście naszymi synami
Naród dziękuje wam szczerze
Oddani służbie rycerze

Byliście wśród skwaru pustyni
Promienie słońca przypiekały
Każdy z was swój egzamin
Na podwójną piątkę zdał

Z miłością do serc tulimy was
Godnie wykonaliście zadania
Przyjmijcie serdeczne życzenia
 


Stanisława Bylica
Wiersze nastrojowe



UNIESIENIE LEŚNE

Urok tego lata
Powabne spojrzenie
Wszystko w tobie zmienia

Leśne uniesienie
W ciszy niepojętej
Bywasz wniebowzięty

Pooddychaj głębią
Las się kłania nisko
Oddaje ci wszystko

Zapamiętaj sobie
Co potrzeba czynić   
By lasu nie zmieniać

ROZMYŚLANIE

Dzwoni w oddali dzwon
Smutna pieśń niesie się
Wierzba rosochata
Opuściła gałęzie swe

Łka brzoza srebrzysta
Liście tańczą w rytm burz
Na rzece fale
Na drogach unosi się kurz

Odpływają chwile codzienności
Licho znowu nie śpi
Ktoś skradł skarbiec
Nadziei na szczęśliwe dni

RZEKA

Szara rzeka, smutna rzeka
Płynie z wielkich gór
Niesie sny, marzenia
Czasem zapomnienie

Woda słyszy krzyk i ciszę
Rozpacz, potok słów
Czasem szemrze, wznosi fale
Płynie, płynie coraz dalej

Tajemnica wiecznie trwa
Pieśń miłości wraz z zazdrością
Wszystko w sobie ma

LITANIE

Głębio serca, duszy
Dajże miłość, natchnienie
Zatrzymanie dla śpieszących

Łąko mocy i rozkoszy
Czaru wielkich marzeń
Niech się wszystkim darzy

Gaju natchnień, wyobraźni
Pięknych, miłych fraz
Chwilo życiu miła

Prowadź w rzekę ukojenia
człowieku marny
Trwajże od wiosny do zimy
 


Stanisława Bylica
Wiersze o myślistwie



MYŚLIWY

Z lasem za pan-brat
Wszystko wokół znasz
Rozumiesz i słyszysz
W nieskazitelnej ciszy

Stąpasz lekko i cicho
By nie obudzić licha
Nasłuchujesz, wypatrujesz
Zwierzyny zza drzew

Zimą do karmnika
Podajesz jej strawę
Wiosną las ożywa
Wyruszasz na polowanie

Celujesz ze strzelby
Myślisz, co zrobić
Pociągnąć za spust
Czy udawać znów

Taki przejęty
By celnie wymierzyć
Ze zwierzęciem
Się zmierzyć

Nagle strzał, straszny huk
Strzeliłeś obok, tuż...
Trafiłeś zwierzę!
Powaliłeś

Udany ten łów
Zdobyłeś trofeum!
Grajcie trąby i myśliwskie rogi!
Za ten czyn pochwalone bogi
Bóg lasu i zwierzyny
Oraz ten, nad nami-Jedyny.

KNIEJA

Myśliwi skąd przybywacie
Puszcza Polska wita was
Szukacie borów i kniei
Zwierzyna czai się tam

To wam kłaniają się bory
Ptaki szybują hen
Kochacie pogoń za zwierzyną
Ukrytą w kniei gdzieś

Las macie przed oczami
Zwierzynę, która żyje tu
Myśliwi zawsze dzielni
Wasz hart ducha podziwiam

LEŚNA PRACA

Myśliwi utrudzeni
Przynoszą zapach lasu
Nocą wypatrują zwierzyny
Zachwycają się wschodem
O poranku wędrując

Mają wyobraźnię i wyczucie
Oczekują i wytrwale pracują
Widzą piękno kniej
Miłują lasy i zwierzynę
Polują wytrwale osaczając zwierzynę
My obserwując pracę tę
Dziękujemy im

DRODZY MYŚLIWI

Dziś święto Waszego Patrona
Przybyliście pokłonić się i prosić
By w opiece was miał
Przez następny rok

By błogosławił wam w łowach
Opiekował się w kniejach i borach
Dzięki Panie za twe dary
Które od ciebie mamy
Darz Bór

ZAPACH LASU

Lesie pełen zapachów
Grzybów i malin
Zwierzyna dążąca
Do źródła wody
Ptactwo śpiewające
W drzew gęstwinie
Kto w bór wejdzie
Euforia go ogarnie
Myśliwi dbający
O zwierzynę zimą
Przynoszący przysmaki
Dokonują wielkich czynów

 

« Powrót do listy