Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Aktualności

„OBIAD DINOZAURÓW” OSŁ 1968

 „Czy warto było… ?
                              błysk szabli widzieć na ramieniu,
                               lampasom przyglądać się w zdumieniu,
                              w chabrowym zakochać się berecie,
                                 …przed  płatem sztandaru bić pokłony……
                                Tak warto było !”
                                                           Fragment  z wiersza gen. dyw. Ryszarda Lacknera … Wrocław-styczeń 2006 r.

5 września 2018 roku w Zegrzu odbył się „obiad dinozaurów” OSŁ 1968. Spotkali się, aby uczcić 50-lecie swojej promocji w Oficerskiej Szkole Łączności. Udało się odnaleźć tylko 92 kolegów oficerów w stanie spoczynku. 17 kolejnych było usprawiedliwionych, bo pełnią już wieczną wartę.
   Promowani byliśmy w Pułtusku 1 września 1968 roku w  25 rocznicę powstania Ludowego Wojska Polskiego. A ceremonii promocji dokonał gen. dyw. Bolesław Chocha, ówczesny Szef Sztabu Generalnego LWP. Później był miesiąc urlopu, a po nim ślubowanie przed Grobem Nieznanego Żołnierza, które przyjął od nas generał Wojciech Jaruzelski. Dalej służba na stanowiskach dowódczych. Różnie trafialiśmy. A etaty w Wojskach Łączności były dość niskie. Więc, żeby „robić karierę w wojsku” wielu z nas szukało nowej drogi życia w innych korpusach osobowych i formacjach - z różnym skutkiem. Teraz - w nowej demokratycznej Polsce - jesteśmy przez partie rządzące za to karani. Za to, że poświęciliśmy siebie i nasze rodziny Ojczyźnie. Że wraz z naszymi rodzinami Jej służyliśmy.
     Poza służbą i nauką w Oficerskiej Szkole Łączności w Zegrzu połączył ich m.in.:
    - zaszczytny udział w defiladzie 1000-lecia Państwa Polskiego w dniu 22 lipca 1966 roku. Wówczas podchorążowie  Oficerskiej Szkoły  Łączności i masztalerze na koniach z całej Polski w strojach historycznych stworzyli tzw. rzut historyczny;
   - historia II wojny światowej. 2 maja 1968 roku cała Oficerska Szkoła Łączności statystowała w nagrywanej w Warszawie scenie do filmu Jurija Ozierowa pt. „Wyzwolenie” (cz.2 - patrz Google  od min. 16,25 sek.), w której pan Daniel Olbrychski,  grając w filmie żołnierza podziemnej armii polskiej, wygrywa gonitwę na wyścigach konnych, a jakiś pijany, wysoki rangą oficer hitlerowski (grał go pan Cezary Julski) gratuluje mu zwycięstwa. Trybuny  pełne żołnierzy niemieckich w tym czasie wiwatują. Wbrew własnej woli, stworzyliśmy mieszkańcom Warszawy traumatyczną sytuację. Dla Warszawiaków to też był wstrząs, kiedy (a było to 2 maja 1968 roku, a  więc krótko po wydarzeniach marcowych) zobaczyli na ulicach Warszawy kolumnę ponad 70 samochodów wojskowych wiozących żołnierzy hitlerowskich z dworca Wileńskiego na Służewiec.
     Pierwszą fazę „obiadu dinozaurów” w dniu 5 września br.  tzw. rozpoznawanie przerywa sygnał „Słuchajcie wszyscy”. Przy dźwiękach marsza generalskiego meldunek odebrali dowódcy kompanii: płk w st. spocz. Stanisław Skibiński i płk w st. spocz. Antoni Wieczorek, którzy 50 lat temu doprowadzili nas do promocji.
    Później było podziękowanie za obecność i krótkie wspomnienia. M.in. o generale Wojciechu Jaruzelskim, który przez cały okres naszej służby, był naszym przełożonym. Za to oddaliśmy mu cześć, a obecnej wśród nas córce generała pani Monice Jaruzelskiej podziękowanie za jej obecne zaangażowanie w obronę naszych praw nabytych i determinację w monitorowaniu skutków ustaw represyjnych. Na ręce obecnego także Prezesa Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, płk. w st. spocz. Marka Bielca również podziękowanie dla całego Zarządu Głównego Związku za całokształt ich zaangażowania zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej w obronę praw nabytych byłych żołnierzy.
    Na koniec ogłoszono konkurs na najbardziej nierozpoznanego „dinozaura”. A każdy wytypowany z poszczególnego plutonu otrzymał nagrodę pocieszenia w postaci „bociana”. Z zebranych od kolegów zdjęć przygotowana była prezentacja, podczas której niektórzy się nawet rozpoznawali - ale przyznawali się do tego dopiero przy kawie.

Tak warto było!!!

 Adam ZAJĄC
Foto: Witold FORNALSKI

 

« Powrót do listy