Związek Żołnierzy Wojska Polskiego
Zarząd Główny

Adres Zarządu Głównego:
ul. Miklaszewskiego 5
02-776 Warszawa

tel. +48 727 008 000

Organizacja pożytku publicznego   KRS 0000141267

Aktualności

Nie będzie degradacji Kiszczaka i Jaruzelskiego?

Sztandarowy projekt ustawy, która miała zdegradować Kiszczaka i Jaruzelskiego, nie będzie kontynuowany.
    Nowy szef MON Mariusz Błaszczak nie przekaże do Sejmu projektu ustawy Antoniego Macierewicza, która miała pozbawić, już pośmiertnie, generalskich stopni Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Nie ma takiej woli w PiS - twierdzą nasze źródła.
     Dlaczego? - Projekt Antoniego Macierewicza „poszedł za daleko” - przyznają.

Nowe otwarcie w MON
    W listopadzie 2017 r. zakończyły się konsultacje projektu ustawy, która pozwoliłaby zdegradować m.in. PRL-owskich generałów. Projekt ten miał pozwolić „na zadośćuczynienie społeczeństwu polskiemu” i „symboliczne rozliczenie epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej”.
    Jednak od trzech miesięcy nic w tej sprawie się nie dzieje. I - jak twierdzą nasze źródła - ustawa albo zostanie gruntownie zmieniona, albo pójdzie do kosza.
    Macierewicz chciał ogłosić uchwalenie ustawy 13 grudnia. Tak się jednak nie stało, bo rząd Beaty Szydło wszedł w fazę „rekonstrukcyjną”, a były szef MON znalazł się na celowniku Jarosława Kaczyńskiego. - I dlatego nie dostał zgody na przepchnięcie tego projektu - wskazuje nasz informator.
  Teraz sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała. - Wiele projektów, znacznie ważniejszych, leży - mówi nam jeden z posłów PiS. - A ta propozycja jest po prostu zła - tłumaczy.
    Antoni Macierewicz nie ukrywał, że projekt jest skierowany przede wszystkim przeciwko generałom: Kiszczakowi i Jaruzelskiemu. Jednak może on objąć wszystkie osoby, które „pełniły służbę wojskową na rzecz totalitarnego państwa i swoją postawą sprzeniewierzyły się polskiej racji stanu”. - Projekt tej ustawy daje szerokie pole manewru do degradacji innych wojskowych. Z tego powodu ten projekt był krytykowany także wewnątrz PiS - mówi Tomasz Siemoniak, były szef MON, dziś poseł PO.
   Inny polityk tłumaczy to tak: - Teraz jest czas odcinania się od Macierewicza, uspokajania nastrojów w wojsku. Nie ma co dolewać oliwy do ognia.
   W ubiegłym tygodniu wysłaliśmy pytania w sprawie tego projektu do Ministerstwa Obrony Narodowej. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Wojskowi przeciwni
    Środowisko weteranów i byłych żołnierzy jest tym projektem oburzone - zarzucono, że zawiera on zasadę odpowiedzialności zbiorowej i naruszanie praw nabytych. Przeciwko takiej regulacji jest m.in. Związek Żołnierzy Wojska Polskiego, Federacja Stowarzyszeń Rezerwistów i Weteranów Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej, która twierdzi, że „to akt zemsty politycznej o charakterze represyjnym”. „Degradacja to środek karny stosowany wobec żołnierzy za przestępstwo umyślne. Może to zrobić wyłącznie sąd, nie ustawodawca w trybie postępowania administracyjnego” - wskazuje Związek Żołnierzy Wojska Polskiego.
    „Przyznanie bliżej nieokreślonym organizacjom prawa występowania do ministra obrony z wnioskami o wszczęcie postępowania degradacyjnego to otwarcie drogi do pomówień i wyrównywania, niekiedy osobistych rachunków” - wskazuje Związek.
     Projekt krytycznie ocenił także Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie, uznając, że łamie on konstytucję. Zaskoczone nim jest nawet Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, które domagało się desowietyzacji armii. - My chcieliśmy symbolicznego rozliczenia członków WRON, które w 2012 r. zostało uznane przez warszawski sąd za organizację przestępczą. Kiszczak został za to skazany - wskazuje dr Jerzy Bukowski z Porozumienia.
    Obecnie nie ma możliwości pozbawienia stopnia wojskowego pośmiertnie - może go utracić wyłącznie żołnierz pełniący czynną służbę wojskową. Decyduje o tym sąd, a żołnierz musi być skazany za przestępstwo umyślne, które popełnił jako żołnierz.
    Po konsultacjach MON m.in. doprecyzował, że zdegradowani mogą zostać ci, którzy „przyczynili się do utrzymywania lub podtrzymywania reżimu komunistycznego”, a opinię będzie wystawiał IPN. Wyłączeni będą ci żołnierze, którzy mają szczególne zasługi dla III RP. Pod naporem krytyki zdecydowano się również usunąć nazwiska Kiszczaka i Jaruzelskiego z uzasadnienia do projektu. O pozbawieniu stopnia generała i admirała zdecyduje prezydent.
    Degradacja Jaruzelskiego i Kiszczaka ma wymiar symboliczny - obaj już nie żyją. Nie odbierze też żyjącej wdowie po Czesławie Kiszczaku wysokiej renty po mężu w wysokości 7,5 tys. zł, bo „podstawę wymiaru emerytury lub renty inwalidzkiej stanowi uposażenie należne żołnierzowi”. Barbara Jaruzelska pobierała 5 tys. zł emerytury po mężu. Zmarła w czerwcu ubiegłego roku.

Źródło: Rzeczpospolita 11.02.2018, Autorzy: Jakub OSTAŁOWSKI, Izabela KACPRZAK

« Powrót do listy